Sony – marka, której prawdziwą wielkość zrozumiałem dopiero później
28 sierpnia 2026 · Milan Weber
Kiedy zaczynałem w 1991 roku i otworzyłem wyspecjalizowany salon Sony, nie zdawałem sobie wtedy sprawy, jaką szansą i jakim zaszczytem było pracować z jedną z najważniejszych firm technologicznych na świecie.
Zrozumiałem to dopiero dużo później.
W tamtym czasie Sony oferowało niezwykle szeroką gamę produktów. W dziedzinie hi-fi do ścisłej czołówki należała seria ES – Elevated Standard. Wzmacniacze, odtwarzacze CD i inne komponenty z tej serii były naprawdę wyjątkowe. Wiele wzmacniaczy wykorzystywało tranzystory wyjściowe MOSFET, a najlepsze odtwarzacze CD Sony należały do absolutnej światowej czołówki.
Pamiętam na przykład rankingi odtwarzaczy CD w niemieckim magazynie Audio. Bardzo często na najwyższych miejscach pojawiały się właśnie modele Sony. I nie był to przypadek.
To, co fascynowało w Sony, to nie było tylko hi-fi. Był to przede wszystkim niezwykły technologiczny rozmach całej firmy.
Sony wprowadziło wiele ważnych innowacji, odegrało istotną rolę wraz z Philipsem w powstaniu płyty Compact Disc, a profesjonalny system Betacam stał się na długie lata symbolem telewizji. Gdy wchodziło się wtedy do studia telewizyjnego niemal w dowolnym miejscu na świecie, bardzo często widziało się sprzęt Sony.
Ale na tym wielkość tej firmy się nie kończyła.
Sony weszło także do przemysłu muzycznego, filmu i wielu innych dziedzin. Nie była to tylko marka elektroniki użytkowej. Była to firma, która potrafiła połączyć najwyższej klasy rozwój, produkcję, technikę profesjonalną i ogromną siłę marki w skali światowej.
Kiedy dziś patrzę wstecz na rok 1991, uświadamiam sobie, że byłem wtedy bardzo blisko firmy, która w fundamentalny sposób zmieniała świat elektroniki użytkowej.
Być może warto kiedyś przeczytać historię Sony od samego początku – historię ludzi, którzy zbudowali tę markę, oraz technologii, które zmieniły świat.
Tym krótkim wspomnieniem chciałbym więc złożyć Sony wielki hołd.
Sony – dziękuję.
Milan Weber
